Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
solisluu

Że życia nie można zmienić? To pierdolenie i wymówki. Nie potrzebujesz wygranej w Lotto, aby spróbować.

Najgorszy czas w życiu to czas przeszły niedokonany.

Później tylko wspominamy: życie szybko minęło, a nie zrobiłem tego co chciałem bo się bałem. Bałam. Co zrobisz Ty?

— pokolenieikea
Reposted bypannakreaturahereyesallay
solisluu
Wiesz co jest najgorsze w tym wszystkim? Że nawet nie jesteś głupia. Radzisz sobie przecież w życiu, masz pracę, czasami nawet niezłą i dobrze ci w niej idzie. Jesteś po prostu głupia emocjonalnie. Nie znasz siebie kompletnie. Nie masz samoświadomości. Nie wiesz kim jesteś, czego oczekujesz od życia, co cię cieszy a co cię martwi, co jest twoim celem.
Zamiast tracić energię na szukanie kutasa zajmij się sobą.
— pokolenieikea
Reposted byladymoonladynooodle
9324 780a
Reposted fromirmelin irmelin vianukot nukot
solisluu
Stalam w kolejce po bilet , sama nie wiedzac czy dobrze robie.. przepuszczalam kazdego czlowieka by na zastanowienie miec wiecej czasu . Wkoncu podszedł pewien mezczyzna i zapytal, 
-Przepraszam czy jestem w stanie jakos pomoc bo wyglada Pani na zaklopotana. 
- ma Pan racje od godziny stoję i zastanawiam sie czy kupić bilet by spedzic sylwestra w ramionach kogos kogo kocham, czy powinnam gonić króliczka ktory przed mna ucieka.
- nie pomogę Pani podjąć decyzji, ale powinna Pani zadać sobie jedno pytanie. 
-Czy gdy mnie zobaczy będzie szczęśliwy ? 
Mezczyzna odszedl, nie zdazylam mu podziękować za te slowa, nawet nie zdazylam zlozyc życzeń NIC.
 nie znalam odpowiedzi na to pytanie. Wiec opuscilam kolejke poszlam napic się kawy, i postanowilam wrócić do domu. 
— Madriutka
Reposted fromkarmelowelatte karmelowelatte viacytaty cytaty
solisluu
Jeszcze w szkole, pamiętam, mówiono nam, że w naszych organizmach jest węgla na 2000 ołówków, wapnia na 30 kawałków kredy i żelaza na jeden gwóźdź.

Dzieciom trzeba mówić co innego: że ich organizm można liczyć w diamentach, kielichach wina, filiżankach herbaty i balonach.

Leżała skulona jak płód. Lewą dłoń trzymałem...
pod jej stopami, prawą na czubku głowy, objąłem ją mocniej, mocniej przytuliłem do brzucha mówiąc:

teraz jesteś moja
jesteś jak tysiąc diamentów
jak garść złotych obrączek
jak kreda na tysiąc gier w klasy.

— Julio Cortazar - Gra w Klasy
Reposted fromvith vith viahajskul hajskul
solisluu
Mój dobry nastrój topnieje szybciej niż ten wszechobecny śnieg na zewnątrz… Świadomie uciekam od szczęścia, kiedy mam je na wyciągnięcie ręki… Może lepiej się czuję, będąc nieszczęśliwym?
— Dostojewski, Zbrodnia i kara / idealnie mnie opisuje
Reposted fromtwice twice viabotanyplay botanyplay
solisluu
(...) I będę mógł sobie kupić dużo książek i czytać je; będę wieczorami chodził do taniego kina (...), a nocami będę słuchał deszczu spadającego na miasto. I tak będzie aż do wiosny. I aż do wiosny nie będę do nikogo mówił o miłości.
— M. Hłasko
Reposted fromshit-happens shit-happens viabotanyplay botanyplay
solisluu
Skończyło się na tym, że we wczesnej młodości zacząłem kreślić niewidzialną granicę między sobą a innymi ludźmi. Nie ważne, z kim miałem do czynienia, zawsze zachowywałem pewien dystans, starannie obserwując nastawienie ludzi, więc nie mogli się do mnie zbliżyć. Nie przyjmowałem zbyt łatwo tego, co mówili mi inni. Moją jedyną pasją były muzyka
i książki. Jak się pewnie domyślacie, wiodłem życie samotnika.
— H.Murakami, "Sputnik Sweetheart"
Reposted fromdelikatnienie delikatnienie viabotanyplay botanyplay
solisluu
Nie chcę związku, chcę wpadać do niego raz na jakiś czas, posłuchać o prozaicznych, codziennych sprawach, pograć w gry wideo, nic nie mówić innym o tej pokręconej relacji, być wolną, ale jednak jego, on wolny, ale jednak wierny mi. A pewnego dnia po prostu nie wyjdę. Zatrzyma mnie pod kołdrą, za rękę, nadgarstek czy co tam, i prześpimy jeszcze trochę, szkołę, pracę, ważne spotkania, innych ludzi. Obudzimy się inni, uświadomieni, że z tego może wyjść coś dobrego. Zjemy śniadanie. Zawiążę mu krawat i zapnę marynarkę
— 23.59, urodziny
Reposted frommentality mentality viabotanyplay botanyplay
solisluu
Mój umysł jest dziwnie pobudzony, jakbym miał w czaszce tysiąc luster. Nerwy mam napięte, rozedrgane. Dźwięki przypominają szklane kulki tańczące na niezliczonych strumieniach wody. Nigdy przedtem nie byłem na koncercie z tak pustym żołądkiem. Nic nie umyka mojej uwadze, nawet odgłos spadającej szpilki. To tak, jakbym siedział bez ubrania, a każdy por mego ciała był oknem; wszystkie okna są otwarte i światło zalewa moje wnętrzności. Czuję, jak wije się pod sklepieniem żeber, które wiszą tam nad pustą nawą i drżą od odbitych dźwięków. Nie mam pojęcia, jak długo to trwa; straciłem poczucie miejsca i czasu. Po tym, co wydaje się trwać wieczność, następuje stan półświadomości, dla którego przeciwwagę stanowi taki spokój, że czuję w środku wielkie jezioro, jezioro opalizującego blasku, jego chłodną jak galaretka taflę, a ponad nim, wznoszące się majestatycznie po spirali, stada wędrownych ptaków o szczudłowatych nogach i mieniącym się upierzeniu. Stado za stadem wznosi się znad chłodnej, nieruchomej powierzchni jeziora i przefru wając pod moimi obojczykami, przepada w białym morzu przestrzeni. A potem powoli, bardzo powoli, tak jakby starowinka w białym czepcu dokonywała obchodu korytarzy mego ciała, okna zamykają się jedno po drugim, a moje organy powracają na swoje miejsce. Nagle rozbłyskują się światła i mężczyzna w białej loży, którego brałem za tureckiego oficera, okazuje się kobietą z doniczką na głowie.
— H. Miller
solisluu
Ludzie są jak wszy — włażą ci pod skórę i zagrzebują się tam. Drapiesz się i drapiesz aż do krwi, ale nie możesz się skutecznie odwszawić. Gdziekolwiek pójdę, wszędzie to samo: ludzie paskudzą sobie życie. Każdy przeżywa jakąś prywatną tragedię. Mamy to już we krwi — nieszczęście, nudę, smutek, samobójstwo. Powietrze jest przesiąknięte katastrofą, frustracją, daremnością. Drap się i drap — aż zedrzesz sobie skórę. Mnie jednak ten stan rzeczy dodaje ducha. Zamiast zniechęcać lub przygnębiać, raduje mnie. Krzykiem domagam się jeszcze więcej katastrof, jeszcze większych klęsk, wspanialszego fiaska. Chcę, by cały świat był do niczego, chcę, by każdy zaczochrał się na śmierć.
— H. Miller
solisluu
Jeśli kiedykolwiek mnie opuścisz kochanie
Zostaw trochę morfiny przy drzwiach
Ponieważ potrzeba mnóstwo leków
aby uświadomić sobie co mieliśmy,
a czego już nie mamy...
— Bruno Mars
Reposted fromallicee allicee
solisluu
Znam cię na pamięć, ty mnie pewnie też.
Nie muszę nic mówic, jak nikt rozumiesz mnie.
Za późno by kłamać i tak nie uda się.
Za dużo dziś wiemy, niewiedzieć lepiej jest.
— BRODKA♥
Reposted fromeffaced effaced
solisluu
3881 3843
Reposted frommisza misza
solisluu
Szukam cię zawsze, choć wiem, że nie znajdę,
tęsknię do ciebie, choć wiem, że cię nie ma,
idę do ciebie, choć wiem, że nie zajdę
do twego domu, ścigam cię oczyma
choć cię nie widzę, choć wiem, że cię nie ma
— Kazimierz Przerwa- Tetmajer
Reposted fromblackdress blackdress
solisluu
solisluu
5730 625f
solisluu
solisluu
Reposted fromdrugs drugs vialadystardust ladystardust
solisluu
9929 40d3
Reposted fromwieczyslaw wieczyslaw viatygryswpaski tygryswpaski
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl